Na gorąco piszę, dopiero wróciliśmy z Ośrodka.
Dziś rozwiązywaliśmy test psychologiczny o małżeństwie i taki jeszcze jeden, w którym trzeba było dokończyć zdanie.
W tym o małżeństwie trzeba było zaznaczyć w skali od 1 do 5 "zgadzam się - nie zgadzam". Niektóre pytania były dla mnie naprawdę od czapy:
"Myślę, że tylko małżeństwo jest jedyną drogą do pełnego rozwoju jako człowiek"
"Mój mąż to człowiek , który mnie bardzo rozczarował"
No sorry o.O
Ja wiem, że ten test ma zgłębić naszą osobowość do wnętrza, ale myślałam, że są na to subtelniejsze sposoby :)
W drugim teście musieliśmy uzupełnić zdania zaczynające się np. od "Ja", "Lubię", "Moje nerwy". Trudne to było. Ciekawa jestem , tak szczerze, jak psychologowie to czytają. W sensie ile osobowości człowieka są w stanie wyczytać z takiego testu. To naprawdę ciekawe interesujące. Aż poczułam potrzebę zainteresowania się tym bliżej :)
Po testach rozmawialiśmy sobie z miła panią psycholog o nas, o naszym małżeństwie, o pierwszej randce :D Mój mąż się aż zaróżowił, bo chyba nigdy go tak nie obsypałam komplementami. Aż mi wstyd ;) Ja też usłyszałam od Niego wiele miłego na swój temat. Następne spotkanie przez dwa tygodnie.
Dopytaliśmy dokładniej o terminy i pani powiedziała nam, że takich spotkań będzie mniej więcej sześć i skończą się przed wakacjami, a potem czeka nas kurs. W zeszłym roku były dwie grupy wiosenne i dwie grupy jesienne. Wszystko wskazuje na to, że na kurs pójdziemy dopiero w grupie jesiennej :(
Po powrocie mąż mnie totalnie rozczulił słowami
- Wiesz..? Po każdym takim spotkaniu kocham Cię bardziej.
ooooooo <3
W charakterze ilustracji, grafika Zucha :D

BBBBBBBBBBBBBBBWK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń