Zatem - decyzja podjęta. Adopcja.
Pierwszą wizytę w Ośrodku Adopcyjno Opiekuńczym mieliśmy umówiona na początek lipca 2013. Strasznie się stresowaliśmy. Przeczytałam chyba cały internet na temat adopcji. Wbiłam sobie do głowy milion problemów, które mogą nas spotkać. Do ośrodka poszliśmy zupełnie zestresowani.
Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Pani psycholog okazała się miłą, otwartą kobietą, której zadaniem było uspokojenie nas i udzielenie odpowiedzi na milion pytań.
Dostaliśmy wykaz dokumentów do skompletowania m.in - akt ślubu, zaświadczenie o zarobkach, zaświadczenie od psychiatry o stanie zdrowia psychicznego i od internisty - o stanie zdrowia fizycznego. Oprócz tego mieliśmy napisać podanie i życiorysy. Życiorysy miały być takie od serca, emocjonalne.
Skompletowanie dokumentów zajęło nam 10 dni. Od tego momenty zaczęła się nasza procedura kwalifikacyjna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz